o wszystkim (Reklama: ,, Banki )

Niech pan rozpocznie od doktora Masona. Corazzini podał swój pistolet Smallwoodowi i zbliżył się do mnie. Zdążył już dwa razy okręcić moje nogi, gdy nagle uświadomiłem sobie całą prawdę. Odepchnąłem go z wściekłością i gwałtownie się zerwałem. Nie! zawołałem. Nie zwiąże mi pan nóg, Smallwood! Niech pan siada, Mason! Głos był twardy, smagający niczym bicz. Słabe światełko, które dochodziło do nas z traktora, pozwoliło mi dojrzeć lufę wycelowanego między moje oczy pistoletu. Nie zwróciłem jednak na to najmniejszej uwagi. Jackstraw! Zagero, Levin, Brewster! Wstańcie, jeżeli macie ochotę żyć! On ma tylko jeden pistolet. Jeżeli strzeli do jednego z nas, inni skoczą na niego i odbiorą mu broń. Nie może nas wszystkich zastrzelić. Margaret, Heleno, pani Dandsby–Gregg… na pierwszy strzał ukryjecie się w ciemności i pozostaniecie tam! Pan zwariował, doktorze? W głosie Zagera usłyszałem przerażenie. Mimo to stał już na nogach, pochylony, gotowy do skoku, sprawiający wrażenie pantery szykującej się do ataku. Czy mamy pozwolić się wystrzelać? Właśnie tego chcę uniknąć. Czułem, że moje plecy i kark są sztywne z zimna. Myśli pan, że on zwiąże nam nogi i pozostawi nas tutaj? Czy pan nie rozumie?

(Reklama: , wyjazdy all inclusive , slaskie radio internetowe )